W szkole naszła mnie ochota na uszycie w domu myszki o imieniu Lardena.
Gdy wróciłam do domu nie zabrałam się za nią od razu, ale zrobiłam ją w tym samym dniu. Uszyłam ją z : materiału który dostałyśmy od koleżanki mamy, nazywam ją Ciocia Dominika. Materiał jak widać był i jest szary. Przy szyciu myszki mama pokazała mi inny sposób szycia, prawie identyczny jak ten wcześniejszy i równie prosty. Ten sposób nazywa się ,,igła za nitką". Mama mi przypomniała, że przy wycinaniu kształtu myszki ( i każdej innej zabawki ) trzeba zostawić niewieką odległość między odrysowanym kształtem. Potem mi jeszcze przypomniała jak się zszywa zabawkę, od lewej stromy. Chcę, żeby takie szycie było moim hobby, choć nie uszyłam jeszcze nic po za myszką.
Oto moja mycha:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz