piątek, 9 czerwca 2017

Dwudniowa wycieczka cz. 3

Dzisiaj napiszę dalszy ciąg mojej historii o dwudniowej wycieczce.

Gdy dojechaliśmy do hotelu, pierwsze co zrobiliśmy, to podostawaliśmy nasze pokoje. Byliśmy podzieleni tak, by chłopcy nie byli w pokojach z dziewczynami. Ja byłam w pokoju z czterema innymi osobami. Wyobraźcie sobie, że tylko my mieszkałyśmy na tym piętrze!
🚺🚹🚺🚹🚺🚹🚺🚹🚺🚹🚺🚹🚺

                       👧👩👱💁💇

Nasz pokój był pięcio osobowy, a właściwie to nie był pokój, bo po otworzeniu drzwi ukazywał się malutki korytarzyk. Pierwsze drzwi w korytarzyku prowadziły do pokoju trzyosobowego, drugie do łazienki, a ostatnie do pokoju dwuosobowego. Ja i osoba z którą siedziałam w autokarze spałyśmy razem w pokoju dwuosobowym, natomiast pozostałe dziewczyny spały w pokoju trzyosobowym. Zdradzę wam w tajemnicy, że boję się, a przynajmniej bałam spać poza domem nie w rodzinnym miejscu. Czyli na przykład jak śpię u babci i dziadka albo u cioci to nie Boję się spać jednak jak spałam u koleżanek to wtedy się bałam. Dlatego postanowiłam że przed snem zadzwonię do mamy tak już przed snem czyli, że kiedy będę w łóżku i w piżamie. Ale niestety w całym hotelu nie było zasięgu, no może w tym hotelu był zasięg,ale na pewno nie było go w naszym pokoju, poza tym w wielu miejscach też. Ale jeszcze nie pora spania, natomiast pora na to by zjeść obiadokolacje. Na początek wszystkie dziewczyny z naszego pokoju, razem ze mną oczywiście, poszły na zbiórkę na górze. Potem poszliśmy całą grupą, czyli dwoma klasami na stołówkę. Nie chcę komentować hotelu, ale muszę powiedzieć,że kompot i zupa były wodniste. A poza tym bardzo ładna stołówka. Zresztą spania i toaleta też były przepiękne. Po pysznym obiedzie wróciliśmy do pokojów, rospakowaliśmy się do końca i postanowiłyśmy z koleżankami robić imprezę, ale możliwe że ta impreza miała być przed obiadokolacją, ale już nie pamiętam, zresztą mniejsza z tym, impreza i tak się nie odbyła, wszystko się potaśtało. Byłam smutna i bardzo chciałam zadzwonić do mamy, ale nie było zasięgu, a to dziwne, bo wcześniej dzwoniłam bez problemu. Bardzo się denerwowałam, że nie uda mi się zasnąć, ale moje koleżanki z pokoju trzyosobowego pomogły mi, jedna powiedziała, że druga za złotówki sprzedaje gluty, które kupiła wcześniej na Świętym Krzyżu. Oczywiście jednego gluta od niej kupiłam. Bawiłam się nim i się stresowałam, chciałam bardzo zagrać w gry które zabrałam ze sobą, ale jakoś nie zagraliśmy w nie. Późnym wieczorem postanowiłam się przenieść do tych moich trzech koleżanek, ale gdy przyszła pani ,powiedziała, że ta jedna dziewczyna, która została w dwuosobowym pokoju będzie sama i będzie się mimo wszystko trochę bała, więc ja znowu się przeniosłam, tym razem na moje dawne miejsce, które stało się moim stałym miejscem, pani przyszła i mnie uspokoiła, ja zasnęłam bez problemu. Innymi słowy noc minęła bardzo dobrze. Obudziliśmy się o 7:00, bo właściwie taka godzina była ustalona, pierwsze co robiliśmy, to zaczęliśmy się pakować. Następnie poszliśmy na śniadanie, też było pyszne, ale najlepsze w nim było to, że sami sobie robiliśmy kanapki. Dokończyliśmy pakowanie się i przygotowaliśmy się do odjazdu z hotelu. Ale to wcale nie był koniec naszego pobytu w hotelu, mieliśmy wrócić do niego na obiad, a potem jechać już do justynowa, czyli do domu.

Na tym kończę moją dzisiejszą relację.
                                 Pa!🙋

P.S. rano okazało się, że zasięg był u innych moich koleżanek w toalecie! Miały więc dużą ilość ,,gości‘‘.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Etykiety

😿 (1) Alicja (1) Anglia (1) Aquarium (2) atrakcje (2) auto (1) babcia (1) babeszjoza (1) bałwan (1) Baran (2) Baranek (2) basen (2) Baśniobór (1) Bigben (2) boa dusiciel (1) brat (1) budzik (1) chatka (1) choinka (1) choroba (1) ciasto (1) ciemność (1) coś dziwnego (1) CzarCzerwieni (5) czarna pantera (1) czarne pantery (1) czary (3) czerwień (3) czerwony (3) deszcz (1) Dino (1) DIY (2) domek (1) dwa dni (1) dwudniowa wycieczka (4) dziadek (1) dzikie zwierzęta (1) dzwoneczek (1) film (2) filmiki (1) filmy (2) Flying Tiger (1) fotel (1) fotele (1) gad (1) godzina (1) gość (1) góry (4) Góry Świętokrzyskie (1) guzik (1) guziki (1) hotel (2) impreza (1) insragram (1) kawa (1) kawa inka (1) kina (1) kino (1) komentarze (1) kot (5) koty (7) Kraków (1) króliczek (1) królik (1) kryminały (1) książka (6) książki (1) Lejdi (1) lisy (1) lodowisko (1) London (1) Londyn (3) lotnisko (1) łabędzie (1) łańcuch pokarmowy (1) łapka (1) łyżwy (2) majonez (1) Miedźno (1) miód (1) most (1) muzeum (2) muzeum zabawek (1) mysz (5) myszka (3) myszo-coś (1) myszy (3) nauka (1) nie mam czasu (1) o mnie (1) opowiadanie (5) opowieść (3) pantera (1) pantery (1) papuga (2) papugarnia (1) papugi (1) papupapi (1) piąte zwierzę (1) pierniki (1) pies (3) płotek (1) pływanie (1) popiersie (1) posąg (1) poszukiwana (1) prąd (2) prezenty (1) psy (2) ptak (1) ptaki (1) rowery (1) rozdział (2) samolot (2) sarny (1) siostra (1) skansen (1) sklep (1) Smok Wawelski (1) social media (1) sola (1) spacer (1) spanie (1) starodawni ludzie (1) StJanesPark (1) Stokrotka (1) stokrotki (1) szkoła (2) śmiertelna choroba (1) śmieszne chistoryjki (2) śmieszne zwierzęta (3) śnieg (1) świeczki (2) świnki morskie (3) targiksiążek (1) Tiger (1) Tigra (5) torebki (1) Toruń (1) Tygrys (1) urodziny (2) Vip (1) wakacje (3) warsztaty (1) wąż (1) wąż dusiciel (1) WC (1) weterynarz (1) wędrówki (1) więź (1) wiosna (1) woda (1) wycieczka (4) wyjazd (1) wyprawa (1) zabawki (1) zaginięcie (1) zające (1) zajęcia (2) zalew Tatar (1) zegar (1) zima (1) złamanie (1) zoo (1) zwierzę (7) zwierzęta (16)