Byłam dziś w PAPUPAPI! (Czyli w papugarni).
Najpierw miałam zdięcie z wężem dusicielem.🐉 Wiem, co boa dusiciel robi w papugarni? Był po prostu dodatkową atrakcją.🎉🐉🎊
Potem poszliśmy do pomieszczenia z papugami. Były papugi: żak, jedna ara, papugi faliste i jedna kakadu.
Ja i tata dostaliśmy wykupione przez nas ziarna dla papug w kubeczkach.
Pierwsza papuga, która jadła mi z kubeczka była całkiem duża i
różowo-szara.
Papugi bardzo polubiły tatę, bo obsiadły go, aż cztery na raz!🐦🐦🐦🐦
Jedna papuga żak kąpała się w miseczce z wodą, a papuga, którą mam, kąpie się w piasku.🐦=💦💦
Udało mi się zgarnąć na rękę całkiem sporo papug, ale tylko jedną na raz. A tych, które siedziały mi na kubeczku było mniej więcej tyle samo.🌾🌾
Wiecie co? Była taka, co gryzła jakąś kłudkę! I jeszcze gorsza! Taka jedna zjadała tacie but, chciałam żeby jadła mój, ale wolała ten taty...🐦➕👞
Tę papugę Kakadu co jakiś czas obsiadały małe żaczki...
I na koniec było fajnie...😄 Ara powiedziała HALO, HALO! A potem to samo słowo powtarzała po mnie!!!!!☺🙂😊😀😁😂😃😄😆☺🙂😊😀😁😂😃😄😆☺🙂😊😀😁😂😃😄😆☺🙂😊😀😁😂😃😄😆☺🙂😊😀😁😂😃😄😆☺🙂😊😀😁😂😃😄😆☺🙂😊😀😁😂😃😄😆☺🙂😊😀😁😂😃😄😆☺🙂😊😀😁😂😃😄😆☺🙂😊😀😁😂😃😄😆☺🙂😊😀😁😂😃😄😆☺🙂😊😀😁😂😃😄😆☺🙂😊😀😁😂😃😄😆☺🙂😊😀😁😂😃😄😆☺🙂😊😀😁😂😃😄😆☺🙂😊😀😁😂😃😄😆🙂😊😀😁😂😃😄😆
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz