Dziś prąd szwankuje! Szalony mam przez to dzień. Rano gdy wstałam do szkoły światła się nie paliły. Myślałam, że to zwykłe, chwilowe zabraknięcie prądu. Ale wczoraj wieczorem była straszna wichura, a dziś kable przy słupie elektrycznym były urwane kable. Byłam ciekawa, czy szkoła jest zamknięta, z powodu braku prądu. Ruszyłam do szkoły. Na końcu mojej ulicy stał mój kolega z klasy wraz ze swoim tatą. Powiedział, że szkoła zamknięta. Ja chciałam to sprawdzić, ale i tak ruszyłam z powrotem do domu. Gdy byłam w prawie w domu, zobaczyłam samochód mojej koleżanki z klasy. Pomachałam rękami do kierowcy, którym była mama mojej koleżanki (czasami podwoziła mnie do szkoły). Samochód zatrzymał się obok mnie. Otworzyłam drzwi auta. Powiedziałam, że szkoła zamknięta i dodałam, że kolega mi powiedział. Mama koleżanki powiedziała, że sprawdzi i żebym pojechała z nimi to zrobić. Wsiadłam. Na końcu ulicy pani kierowca otworzyła swoje okno i wypytała tatę mojego kolegi. Powiedział, że powiedzieli, że szkoła jest zamknięta i żeby dzieci szły do domów. Mama koleżanki zamknęła okno i pojechaliśmy do szkoły, by się upewnić. Tam dzieci wybiegały ze szkoły ciesząc się. Drzwi do budynku były zapchane rodzicami i dziećmi, próbującymi się coś dowiedzieć. Mama innej mojej koleżanki powiedziała tej mamie, która mnie przywiozła, że szkoła na pewno jest zamknięta. Poszliśmy z powrotem do samochodu i zostałam odwieziona do domu.
Cały dzień nie mamy prądu. Ludzie, którzy mieli załatwić prąd, już odjechali, a jedyne co zrobili, to ścieli jakieś drzewa. Kończyły nam się baterie w telefonach. Mama ładowała swój pałerbankiem! Jedna moja babcia i jeden dziadek mieszkają w tej samej miejscowości co ja i oni mają prąd. Miałam do nich dzisiaj pójść, więc zabrałam pałerbank, ładowarkę i swój telefon. Teraz jestem u babci i dziadka, ładuję telefon pisząc ten post, pałerbank też się ładuje.
Na dziś to koniec, paaaaaaaaaaaa👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋👋
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz